Odtwórzmy historię opolskie żeglarstwa - Nowa Trybuna Opolska

Wieści z Kubryku |
NTO Opole |
2016-02-17 |
295
Znany opolski żeglarz, sternik morski Ryszard Sobieszczański chce odtworzyć historię żeglarstwa w regionie. Ma powstać wystawa i album.

Kapituła Opolskich Kapitanów - tan nazywa się grono miłośników żeglarstwa, którzy chcą odtworzyć historię opolskich żagli. Sięgają one drugiej polowy lat 40-tych minionego wieku. - Każdy, kto ma pamiątki związane z opolskim żeglarstwem z dawnych lat - zdjęcia, dokumenty dotyczące żeglarstwa polskiego proszony jest o kontakt z nami. Mamy nadzieję, nie tylko uchronić historie od zapomnienia, ale i sprawić, że żeglarstwo będzie coraz bardziej popularne. - mówi Sobieszczański.

podwyżki. Ile będą zarabiać? I podaje adres mailowy, pod którym można się kontaktować: dar.opola@interia.pl Opolszczyzna od połowy lat 50-tych słynęła z silnych ośrodków żeglarskich nad jeziorami. Miała też własny jacht morski - Dar Opola. - To była żyleta, Dar Opola szedł ostro na wiatr - wspomina Mikołaj Jędrysik, który w 1958 roku popłynął na drugi rejs nowiutkiego Daru Opola, od Świnoujścia dookoła Bornholmu. - Dar Opola cieszył Opolan do końca lat 60, kiedy to został przekazany do ośrodka LOK w Jastarni - dodaje Ryszard Sobieszczański. Od lat 70-tych Opolanie pływali na Biesie. Przecina on zresztą morza i oceany do dziś, choć w pewnym momencie był przeznaczony na żyletki.

Ewa Bilicka

podwyżki. Ile będą zarabiać? I podaje adres mailowy, pod którym można się kontaktować: dar.opola@interia.pl Opolszczyzna od połowy lat 50-tych słynęła z silnych ośrodków żeglarskich nad jeziorami. Miała też własny jacht morski - Dar Opola. - To była żyleta, Dar Opola szedł ostro na wiatr - wspomina Mikołaj Jędrysik, który w 1958 roku popłynął na drugi rejs nowiutkiego Daru Opola, od Świnoujścia dookoła Bornholmu. - Dar Opola cieszył Opolan do końca lat 60, kiedy to został przekazany do ośrodka LOK w Jastarni - dodaje Ryszard Sobieszczański. Od lat 70-tych Opolanie pływali na Biesie. Przecina on zresztą morza i oceany do dziś, choć w pewnym momencie był przeznaczony na żyletki.

Czytaj więcej: https://nto.pl/odtworzmy-historie-opolskiego-zeglarstwa/ar/9405266?fbclid=IwAR1in1US0f3OUsmb0SRjojst90Ph7THge7sCiezbueeALhsG9rHob2yA3cU

Zobacz Także